października 01, 2018

Korygujący krem pod oczy Zielona herbata Mokosh - recenzja, skład

Korygujący krem pod oczy Zielona herbata Mokosh - recenzja, skład
Pierwszy dzień października 🍂 dla kogo z Was oznacza to powrót na uczelnię?
Dla wszystkich zmęczonych oczu, przy niewyspanym poniedziałku - obiecana recenzja korygującego kremu pod oczy Zielona herbata od Mokosh.
Ten niewielki słoiczek już od jakiegoś czasu towarzyszy mi przy porannej i wieczornej pielęgnacji, dzisiaj przyszedł czas na moje kilka słów. 

W kremie znajdziemy takie składniki aktywne jak olej arganowy, olej z nasion sezamu, ekstrakt z zielonej herbaty, olej kokosowy, ekstrakt z alg brunatnych oraz czerwonych, kofeinę, kwas hialuronowy, witaminę E, olej z nasion słonecznika (wymienione zgodnie z kolejnością w Inci).



Mamy więc moc olejów, które nawilżą i zregenerują skórę, ekstrakt z zielonej herbaty o działaniu antyoksydacyjnym i opóźniającym oznaki starzenia, wyciągi z alg, które zapobiegają rozszerzaniu naczyń krwionośnych oraz kofeinę, która stymuluje mikrokrążenie w skórze i redukuje cienie pod oczami oraz opuchnięcia.

Oprócz tego Mika, której zastosowanie w kosmetykach bardzo lubię - pięknie rozświetla i upiększa optycznie skórę.

Krem mimo bogatego składu jest całkiem lekki, ma przyjemną konsystencjęszybko się wchłania i jest szalenie wydajny!
Sprawdza się pod makijaż, fajnie współpracuje z korektorem od Couleur Caramel, utrzymuje odpowiedni poziom nawilżenia skóry pod oczami przez cały dzień. Redukcji cieni nie odnotowałam.


Skład: 
Aqua, Decyl Cocoate (emolient, pochodzenia roślinnego), Argania Spinosa Kernel Oil (oleja rganowy), Sesamum Indicum (Sesame) Seed Oil (olej z nasion sezamu), Glycerin (gliceryna), Glyceryl Stearate Citrate (emulgator pochodzenia roślinnego), Cetearyl Alcohol (wpływa na konsystencję, pochodzenia roślinnego, ma działanie zmiękczające), Betaine (surowiec ochodzenia roślinnego, bardzo dobrze nawilża), Isostearyl Isostearate (emolient pochodzenia roślinnego), Camellia Sinensis (Green Tea) Leaf Extract (ekstrakt z zielonej herbaty), Cocos Nucifera (Coconut) Oil (olej kokosowy), Cetyl Ricinoleate (emolient pochodzenia roślinnego), C10-18 Triglycerides (emolient pochodzenia roślinnego), Ascophyllum Nososum (Brown Algae) Extract (ekstrakt z alg brunatnych), Asparagopsis Armata (Red Algae) Extract (ekstrakt z algi czerwonej), Caffeine (kofeina), Glyceryl Caprylate (emolient otrzymywany z oleju kokosowego), Xanthan Gum (substancja konsystencjotwórcza, pochodzenia naturalnego), Sodium Hyaluronate (kwas hialuronowy w postaci soli), Benzyl Alcohol (konserwant*), Tocopherol (witamina E), Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil (olej z nasion słonecznika), Hyaluronic Acid (kwas hialuronowy), DehydroaceticAcid (konserwant*), Tetrasodium Glutamate Diacetate (substancja chelatująca; wiąże się z innymi substancjami), Parfum (kompozycje zapachowe), Mica (składnik mineralny), Titanium Dioxide (składnik mineralny), Iron Oxide (składnik mineralny).

*surowce zatwierdzone przez instytucje certyfikujące kosmetyki naturalne

Krem jest dostępny w pojemności 15 i 30 ml, ja posiadam wersję mniejszą i ogromnie mnie to cieszy, bynajmniej nie dlatego, że jestem niezadowolona z produktu! Producent zaleca, żeby zużyć krem w ciągu 3 miesięcy od otwarcia, a jako, że jest on niesamowicie wydajny, to przynajmniej dla mnie byłoby to nie lada wyzwaniem.
Jak najbardziej jestem zadowolona, marka Mokosh jeszcze nigdy mnie nie zawiodła:)



września 28, 2018

BOTAME FACE Alga & Żurawina maseczka algowa typu peel off - odmładzająca

BOTAME FACE Alga & Żurawina maseczka algowa typu peel off - odmładzająca
Wracam do Was po małej przerwie z recenzją algowej maseczki typu peel-off marki Botame - jest to nowa marka kosmetyczna, na ten moment dostępna jedynie w sieci aptek DOZ.

Do testowania wybrałam wersję odmładzającą Algi i żurawina, która jest odpowiednia dla każdego typu cery, ma nawilżać, koić, oczyszczać skórę i pozostawiać ją miękką.

Od producenta: Dokładnie oczyszcza skórę, działa przeciwzmarszczkowo i kojąco, pomaga odzyskać właściwy poziom nawilżenia.

Jestem ogromną fanką masek algowych, potrafią działać cuda, w kilka minut poprawiając wygląd naszej skóry, do tego są łatwe w przygotowaniu i wydajne.
Ta od Botame zapakowana jest w niewielki plastikowy słoiczek, lekki i poręczny, 40g produktu starczy nam spokojnie na kilka aplikacji - zaznaczam to wyjątkowo mocno, ponieważ na opakowaniu widnieje informacja, żeby rozpuścić połowę zawartości opakowania w 20 ml wody, według mnie to proporcje na maseczkę dla całej rodziny 😉


Ja rozrabiam maskę w stosunku 1:3, jedna łyżka produktu i 3 łyżki wody, mieszam aż konsystencja będzie gładka i nakładam na buzię (najwygodniej jest to robić za pomocą pędzelka), zazwyczaj przed nałożeniem alg robię peeling, spryskuję twarz hydrolatem i używam serum albo oleju - tak przygotowana skóra po domowym SPA z algami będzie wyglądała jeszcze lepiej.



Maska zastyga na twarzy ok 10 - 15 minut, po tym czasie doskonale się ściąga, 
a my możemy cieszyć się gładką i promienną buzią!
Jeśli chodzi o skład - fajny i prosty, oparty na naturalnych składnikach, bardzo duży plus za brak zbędnych barwników i zapachów.

INCI: Solum Diatomeae (ziemia okrzemkowa - działa przeciwtrądzikowo, wzmacnia naczynia krwionośne, ujędrnia, wspomaga gojenie się ran), Algin (pozyskiwany z alg morskich, wiąże wodę w naskórku), Calcium Sulfate (pochłania sebum, pełni też rolę spulchniacza), Tetrasodium pyrophosphate (zagęstnik, reguluje Ph), Vaccinium Macrocarpon (Cranberry) Fruit Extract (ekstrakt z żurawiny, antyoksydant, wzmacnia naczynka, nawilża, uelastycznia i liftinguje skórę)



Podsumowując, BOTAME Face Alga & Żurawina to 40g maseczki o bardzo dobrym składzie i fajnym działaniu. Cena 19.99 zł, do kupienia TUTAJ.


lipca 02, 2018

Krem do twarzy Hyaluronic Acid & Wakame Seaweed Stara Mydlarnia

Krem do twarzy Hyaluronic Acid & Wakame Seaweed Stara Mydlarnia
Hej! Przychodzę do was dzisiaj z recenzją i analizą składu kremu Stara Mydlarnia z serii Hyaluron -  Hyaluronic Acid & Wakame Seaweed

Informacje od producenta: Intensywnie nawilżający krem do twarzy przeznaczony do pielęgnacji cery suchej, odwodnionej i dojrzałej. Bogata formuła ogranicza wysuszanie skóry i aktywnie podnosi poziom nawilżenia – zawiera kwas hialuronowy, ekstrakt z alg morskich Wakame, szlachetne masło shea, mieszankę olejów roślinnych, ekstrakt z żurawiny oraz witaminę E.Kwas hialuronowy nawilża i wiąże wodę w naskórku. Masło shea oraz witamina E odżywiają i poprawiają kondycje skóry, pozostawiając ją jedwabistą i pełną blasku.


Moja opinia - na początek kwestie techniczne i rzucające się na pierwszy plan, czyli bardzo estetyczne i porządne opakowanie z pompką. Uwielbiam taką formę zamknięcia kosmetyku, ponieważ jest bardzo higieniczna i łatwa w użyciu. Dodatkowym atutem jest śliczny, delikatny i świeży zapach. 

Długo nie potrafiłam określić konsystencji tego kremu, bo chociaż jest treściwy, to bardzo szybko się wchłania i to do matu! Mam cerę suchą, ale nie każdy kosmetyk potrafi tak szybko się przeniknąć. Skóra jest momentalnie nawilżona i miękka, jednocześnie kremu nie czuć absolutnie na skórze, idealnie nadaje się pod makijaż

Jestem z niego bardzo zadowolona, formuła, stopień nawilżenia, wszystko bardzo mi odpowiada. Warto wspomnieć też o jego składzie, znajdziemy w nim trochę antyoksydantów, przeciwutleniaczy - olej z nasion rzepaku, ekstrakt z owoców żurawiny, octan tokoferylu - spowalniają starzenie się skóry, oprócz tego sporo składników o właściwościach nawilżających i odżywiających jak kwas hialuronowy, masło shea, olejek rycynowy oraz ekstrakt z alg, który blokuje enzym odpowiedzialny za powstawanie przebarwień, oczyszcza, nawilża o koi. 

Analiza składu: 

INCI: Aqua, Brassica Campestris Seed Oil (olej z nasion rzepaku - ma działanie zmiękczające, wygładzające, silne właściwości przeciwutleniające)Cetearyl Alcohol (emolient, zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody), Ethylhexyl Cocoate (emolient),Glycerin (humektant, hydrofilowa substancja nawilżająca)Ceteareth-20 (emulgator), Polysorbate 60 (emulgator, substancja bezpieczna dla środowiska, biodegradowalna), Undaria Pinnatifida Extract (Ekstrakt z algi undarii pierzastodzielnej - Blokuje tyrozynazę - enzym odpowiedzialny za powstawanie przebarwień. Ponadto działa tonizująco, oczyszczająco, wykazuje działanie nawilżające i kojące. Wspomaga odnowę naskórka, łagodzi podrażnienia skóry, pomaga przy trądziku młodzieńczym, łuszczycy i egzemie, a także w leczeniu blizn)Vaccinum Macrocarpon Extract (ekstrakt z owoców żurawiny - Zwalcza wolne rodniki, regeneruje wzmacnia, dostarcza witamin, działa antybakteryjnie, nawilża, reguluje pH, spowalnia proces starzenia się skóry oraz działa liftingująco), Sodium Hyaluronate (Sól sodowa kwasu hialuronowego, pochodną kwasu hialuronowegoPanthenol (hydrofilowa substancja nawilżająca), Tocopheryl Acetate (Octan tokoferylu, octan witaminy E – organiczny związek chemiczny, przeciwutleniacz (antyoksydant), hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym)Ethylhexyl Stearate (emolient), Sodium Hyaluronate Crosspolymer (pełni ona rolę naturalnego rezerwuaru wody w skórze. Zwiększa zawartość wody w warstwie rogowej naskórka, wiążąc wodę w skórze przeciwdziałają jej utracie, dzięki temu skóra staje się nawilżona, napięta i bardziej elastyczna). Polyglyceryl-4 Diisostearate/Polyhydroxystearate/Sebacate, Sodium Isostearate (emulgator), Butyrospermum Parkii (Shea) Butter – masło sheaRicinus Communis (Castor) Seed Oil (olejek rycynowy – działanie przeciwzapalne, nawilżające), Hydrogenated Castor Oil, (emulgator), Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax (Naturalny wosk roślinny pozyskiwany z liści kopernicji), Glycerin, Phytic Acid, Sodium Citrate (sól kwasu cytrynowego, zwiększa trwałość kosmetyku), Sodium Polyacrylate(chroni kosmetyk przed rozwarstwianiem, przedłuża trwałość, nawilża), Isotridecyl Isononanoate (emolient), Trideceth-6 (emulgator), Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer (polimer, sabilizator emulsji),Sodium Benzoate (substancja konserwująca), Potassium Sorbate (substancja konserwujaca), Phenoxyethanol (substancja konserwująca), Ethylhexylglycerin (substancja konserwujaca), Sodium Hydroxide (Utrzymuje odpowiednie pH w kosmetyku), Parfum.



Dlaczego w kosmetyku, który nazywa się Hyaluronic Acid nie użyto kwasu hialuronowego, tylko jego pochodną, sól kwasu hialuronowego? 

Kwas hialuronowy wbrew pogłoskom, w formie kosmetyku nie ma zdolności przenikania do skóry właściwej, dlatego jakiekolwiek pozytywne efekty, z kosmetycznego zastosowania HA wynikają z jego obecności na powierzchni skóry. Dużo lepiej wnikająca jest forma soli kwasu hialuronowego ze względu na mniejszą cząsteczkę.
Sodium Hyaluronate użyty w kremie jest używany celach pielęgnacyjnych, wypełniających zmarszczki, nawilżających, odmładzających, wzmacniających i poprawiających elastyczność skóry. Ma także działanie regenerujące, przyspiesza gojenie ran, działa przeciwzapalnie, likwiduje blizny i przebarwienia, wzmacnia barierę ochronną skóry, ma zdolność wychwytywania jonów metali ciężkich oraz innych toksyn z otoczenia i przekształcania ich w połączenia rozpuszczalne w wodzie, dzięki czemu skóra nabiera odporności na alergeny i oczyszcza się. Substancja wiążąca wodę w naskórku, zapobiega transepidermalnej utracie wody (utracie wody z organizmu przez skórę).

Jak najbardziej polecam! 



maja 17, 2018

Olejek marchewkowy DIADERMA

Olejek marchewkowy DIADERMA
Pogoda nie dopisuje, dlatego przychodzę do was dzisiaj z imitacją lata ☀️
Ostatnie ciepłe dni i promienie słońca na skórze przypomniały mi o pewnym przechowywanym właśnie na taki czas produkcie. 
Ten szklany pojemniczek, skrywający substancję o barwie bursztynu, to olejek marchewkowy firmy Diaderma
Dostałam go już jakiś czas temu od cosmetic_candies (wpadnijcie na jej insta) i właśnie nadeszło jego pięć minut. 


Czekałam na odpowiedni moment, ponieważ olejek ten nadaje skórze ciemniejszego koloru, pogłębia oraz utrwala opaleniznę.
Nie jestem wielką fanką opalania, chociaż image dziewczyny, która 365 dni w roku spędza na plaży, pije wodę z kokosa i łapie fale na desce surfingowej zdecydowanie napawa mnie zazdrością, to staram się myśleć o konsekwencjach zbyt długiego wystawiania się na słońce i raczej go unikam. W skrócie - tak naprawdę chciałabym być fanką kąpieli słonecznych, ale rozsądek bierze górę. 
Taki olejek zatem, imitujący wakacje w Kalifornii zdaje się być idealnym dla mnie produktem

Oprócz poprawy kolorytu naszej skóry, ma również redukować zmarszczki, odżywiać i intensywnie nawilżać
Olejek ma dosyć gęstą konsystencję, nie rozlewa się bardzo przy nakładaniu, więc brak pipetki ułatwiającej dozowanie jest wybaczalny. Jeśli chodzi o zapach - jest specyficzny, intensywny, ziołowy, dosyć ciężki, niekoniecznie przypadł mi do gustu, ale nie to jest najważniejsze. 
Rzeczywiście, już po pierwszej aplikacji skóra zyskuje złotawy odcień, dosłownie muśniętej słońcem cery. Kolor całe szczęście nie jest pomarańczowy i co najważniejsze przesadny. Dosyć szybko się wchłania i pozostawia skórę miękką w dotyku. 
Wypróbowałam go również na całe ciało, mieszając z balsamem - efekt równie delikatny, ale skóra ma ładniejszy koloryt i złotą poświatę
Mam wrażenie jednak, że nasza nowa opalenizna nie jest zbyt długotrwała, możliwe jednak, że używam go zbyt krótko. 

Jeśli chodzi o skład - jest bardzo dobry, zawiera olejki roślinne i zioła, między innymi: oliwa z oliwek, olejek ze słodkich migdałów, orzechów arachidowych, awokado czy marchewki.

INCI:  Olea Europea (Olive) Oil – oliwa z oliwek, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil – olejek ze słodkich migdałów, Carthamus Tinctorius (Safflower) Oil – krokosz barwierski*, Arachis Hypogaea (Peanut) Oil – olejek z orzechów arachidowych, Zea Mays (Corn) Germ Oil – olej kukurydziany, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glycine Soja Oil, Daucus Carota (Carrot) Extract, Flavor (Aroma), Arnica Montana Extract – wyciąg z arniki górskiej, Hamamelis Virginiana (Witch Hazel) Extract – oczar wirginijski**, Chamomilla recutita (Matricaria) Extract – ekstrakt z rumianku, Salvia Officinalis (Sage) Extract – ekstrakt z szałwi lekarskiej, Ledum Palustre (Labrador Tea) Extract, Benzyl Benzoate, Cinnamyl Alcohol, Citronellol, Coumarin, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool

*krokosz barwierski - jest wartościowym i łagodnym olejkiem, wykorzystywanym do wielu celów w przemyśle i kosmetyce. Zalecany jest w przypadku rozmaitych problemów powiązanych z pielęgnacją skóry, do których zalicza się m.in. zmarszczki, zmęczona, zwiotczała skóra, trądzik. Dla osób młodych i tych, których skóra nie może sobie poradzić z regulacją produkcji sebum, na pewno znaczenie ma fakt, że olejek z krokosza barwierskiego nie zatyka porów. (wisepolsa.pl)

** ekstrakt z oczaru wirginijskiego - Substancja zalecana do stosowania w produktach do pielęgnacji cery wrażliwej, suchej, naczynkowej. Ekstrakt z oczaru wirginijskiego stosowany jest w kosmetykach ze względu na: -wpływ na krążenie krwi - dzięki zawartym w wyciągu flawonoidom surowiec wzmacnia i chroni ściany naczyń krwionośnych, -działanie przeciwbakteryjne - taniny i olejek eteryczny wykazują działanie bakteriostatyczne oraz przeciwwirusowe, -działanie antyoksydacyjne - taniny, flawonoidy wykazują działanie antyutleniające - wyłapują wolne rodniki, chelatują jony żelaza, hamują działanie oksydaz. (wizaż.pl) 

🥕Znacie ten produkt? 🥕

lutego 28, 2018

Pielęgnacja skóry suchej - mój niezbędnik

Pielęgnacja skóry suchej - mój niezbędnik

Dzisiaj króciutki post o polecanych przeze mnie kosmetykach, które idealnie sprawdzają się przy mojej suchej skórze, dają radę nawet przy ekstremalnych temperaturach i nie zawodzą. 
Jeśli jesteś gotowa pożegnać suche skórki i uczucie ściągnięcia - przeczytaj ten post, a później prędko zaopatrz się w te cudeńka! 



Kosmetyki ze zdjęcia doceniłam i zrozumiałam jak wiele robią, dopiero, kiedy na prawie dwa tygodnie nie miałam do nich dostępu. Jakiś czas temu pojechałam do domu rodzinnego i nie wzięłam ze sobą prawie żadnych kosmetyków do twarzy, nie wiem o czym wtedy myślałam, ale w mojej wypchanej po brzegi walizce zmieścił się jeden krem nawilżający oraz balsam do ust i nie tylko. Dosyć szybko okazało się, że przy obecnej temperaturze i mojej suchej skórze to zdecydowanie za mało. Próbowałam ratować się olejkami, wodą różaną, maseczkami i innymi kosmetykami podkradzionymi jak za dzieciaka mamie, ale z marnym skutkiem. Największy problem miałam ze skórą na nosie, która przeogromnie schodziła oraz z okolicą oczu, zaczerwieniona powieka i łuszcząca się skóra nie wyglądały najlepiej. 
Po powrocie do siebie, możecie mi wierzyć lub nie, ale trzy dni wystarczyły, żeby przywrócić moją twarz do ładu i niemalże w 100% zlikwidować efekty tej mojej marnej pielęgnacji.

Do rzeczy, co to za cudeńka: 
  • Miya myBEAUTYessence a konkretnie Flower BeautyPower czyli aktywna esencja w lekkiej mgiełce, która pięknie odżywia i nawilża skórę. Wystarczy spryskać twarz, żeby zniwelować uczucie ściągnięcia. Idealna pod krem, po umyciu, czy peelingu.
  • Sylveco enzymatyczny peeling do twarzy, bardzo delikatne złuszczanie naskórka i moc olejków, które idealnie natłuszczają cerę.
  • ponownie Miya, tym razem myPOWERelixir, naturalne serum rewitalizujące o fenomenalnym składzie, odżywia skórę, wygładza, napakowane dobroczynnymi olejkami. Słoik pełen MOCY!
  • Resibo olejek do demakijażu, ten produkt nie tylko bardzo dobrze oczyszcza skórę, ale przede wszystkim pozostawia ją nawilżoną i wygładzoną. Twarz jest mięciutka i odżywiona, zaczerwienia zredukowane.
*po kliknięciu w wytłuszczony druk zostaniecie przekierowani na stronę produktu 

Jak widzicie, są to naturalne i polskie kosmetyki, które są warte każdej wydanej złotówki. Za jakiś czas na blogu pojawią się obszerniejsze opisy i recenzje tych produktów. Jeśli masz problem ze swoją suchą cerą - sięgnij po te kosmetyki, Twoja skóra szybko Ci podziękuje! :)


lutego 27, 2018

Najlepszy puder do kąpieli - Stara Mydlarnia

Najlepszy puder do kąpieli - Stara Mydlarnia

To jest prawdziwe odprężenie i zapewniam Cię, że tego właśnie potrzebujesz. Tropiki last minute i ogromna dawka relaksu, w zaledwie kilka sekund. Ale od początku! 


Ten magiczny proszek, który widzicie na zdjęciu to puder do kąpieli OUT Monoi Tahiti ze Starej Mydlarni. Dosyć niepozorny według mnie produkt, ale to prawdziwa aromatyczna bomba i moc nawilżenia dla skóry.🍍Puder zawiera masło shea, kakaowe oraz naturalne oleje: jojoba, migdałowy i macadamia.
Po wsypaniu do wanny spienia się na moment i w mgnieniu oka zamienia twoją łazienkę w magiczną wyspę, gdzie pośród palm i egzotycznych owoców, zanurzasz się w ciepłe wody o barwie słońca.
Olejki i masła momentalnie otulają twoją skórę, pielęgnują, zmiękczają, wygładzają i ujędrniają. Po takim domowym spa ciało jest odżywione i gładkie. Zapach utrzymuje się jeszcze długo po wyjściu z wanny, a skóra jest jedwabista i gładka. Po takiej aromatycznej kąpieli balsam jest już zbędny, a mówię to ja - posiadaczka skóry suchej!

Tej konkretnej wersji zapachowej Stara Mydlarnia nie ma już w swojej ofercie, ale bez obaw, bo firma wprowadziła wiele innych, równie wspaniałych wariantów. Nigdy wcześniej nie używałam pudrów do kąpieli, ale ten zakup okazał się strzałem w dziesiątkę, na ten moment nie wyobrażam sobie domowego SPA bez tego produktu. 


listopada 30, 2017

Podkład AA Wings of color

Podkład AA Wings of color

Dzisiaj przychodzę do was z recenzją podkładu AA Ideal Match, który otrzymałam wraz z kredką (o niej będzie innym razem) do testowania ze strony wizaż.pl :)


Podkład zawiera acerolę, witaminę E i C, łączy w sobie właściwości pielęgnujące i upiększające, działa odmładzająco i dodaje skórze witalności. Producent zapewnia też, że jest odpowiedni dla każdego rodzaju cery, również tej wrażliwej.

Zacznę od tego, że podkłady AA bardzo cenię za kolorystykę - mają piękne żółte tony, nie spotkałam się jeszcze z różowymi czy pomarańczowymi koszmarkami. W tym przypadku jest podobnie - kolor 203 Vanilla jest dla mnie idealny i ma naprawdę piękny żółto - beżowy odcień. 


Podkład ma gęstą konsystencje, bardzo dobrze się rozprowadza i według mnie świetnie kryje zwłaszcza nałożony palcami. W przypadku gąbeczki (u mnie była to Blend it) krycie jest zdecydowanie mniejsze i mam wrażenie, że wszystko zostaje na gąbce. 
Za to palce - jestem w szoku, pięknie rozprowadzają podkład, a krycie można śmiało budować. 
Ogromnym plusem jest satynowe wykończenie, efekt jedwabistej, gładkiej i zdrowej cery. Podkład po chwili zastyga a utrwalony delikatnie pudrem przetrwał właściwie cały dzień bez poprawek.



Po dłuższym czasie testowania mam wrażenie, że odrobinę wysuszył moją cerę, zwłaszcza w okolicy nosa. Możliwe, że jest to jednak spowodowane aktualną pogodą.
Do właściwości pielęgnujących, które producent obiecuje, podchodzę raczej sceptycznie i nawet nie oczekuje od podkładu takowych, ale z pewnością jest to plus, że w składzie podkładu można znaleźć witaminy.

Podsumowując - ja jestem z podkładu bardzo zadowolona i śmiało mogę go polecić - kolor dopasowuje się do skóry, wygląda pięknie, naturalnie, przy czym bardzo dobrze kryje.
Z pewnością zostanie ze mną na dłużej :)


Porównanie kolorystyczne, od lewej: Bourjois, 123 Perfect CC Cream w odcieniu 52 Light Beige, AA Ideal Match, 203 Vanilla, Loreal True Match N2



Copyright © 2016 dzisiaj ania , Blogger